Nasze rodzinne podróze

czwartek, 10 sierpnia 2017

Edukacja domowa Worldschoolers - Tydzień 44 - podsumowanie

Z małym opóźnieniem zapraszam na podsumowanie poprzedniego tygodnia w naszej "domowej szkole".





TYDZIEŃ 44


Sobota - 29 lipca

W weekend pracowałam. W sobotę Zara poszła z tatą na wystawę Lego Brick Live w londyńskim Excel. Spędzili tam prawie cały dzień, nie tylko oglądali świetne prace, ale sami także tworzyli.










Niedziela - 30 lipca

Ja ponownie w pracy, a Z bawiła się z tatą na placu zabaw, w domu budowali z Lego i oglądali film dokumentalny o tygrysach.

Zara przeczytała też kilka książek, które wypożyczyła z biblioteki. 





Poniedziałek - 31 lipca


Rano Z zrobiła pastę z jajek.






Poszłyśmy do sklepu bo buty i rękawiczki do jazdy konnej, a wróciłyśmy z zestawem do jazdy na rolkach, wieczorem musiałyśmy go więc wypróbować. Myślę, że jak na pierwszy raz Zara poradziła sobie doskonale. Tylko matka ochraniacze na nadgarstki dziecku źle ubrała, na szczęście szybko mi o tym dobrzy ludzie powiedzieli!










Wtorek - 1 sierpnia


Stadnina do której Zara chodzi na cotygodniowe lekcje jazdy konnej w okresie wakacji organizuje zajęcia "Mój konik pony". Zajęcia trwają od 10 do 15. Dzieci uczą się o koniach i o tym na czym polega praca przy nich. Uczą się jazdy lub też doskonalą ją, biorą udział w zawodach na koniec dnia otrzymują rozety. Zara uwielbia te zajęcia. Nie może się już doczekać dnia kiedy będzie mogła być wolontariuszem w stadninie.









Po zajęciach miałyśmy przerwę na obiad, a potem cotygodniową lekcję.





Środa - 2 sierpnia


W okresie wakacji lekcje pływania zostały przeniesione z godziny 16 na 8 rano. Szczerze to średnio mi się ten pomysł  na początku podobał, ale ma to swoje plusy. Na basenie było tylko dwoje dzieci no i cały dzień był dla nas.







Po basenie byłyśmy na wizycie kontrolnej w klinice okulistycznej.





Po południu zaczęłyśmy zabawy w ramach 3 edycji naszego autorskiego projektu "Mali Podróżnicy". W sierpniu poznajemy Brazylię, Kenie i/lub Szwecję. 





Zapytałam Zarę od jakiego państwa chce zacząć - wybrała Szwecję.


Znalazłyśmy Szwecję na mapie. Zara przeczytała mi magazyn "Discover the world with Barbie" - numer o Szwecji. To od tego magazynu wszystko się zaczęło. Przeczytacie o tym TUTAJ.












Obejrzałyśmy też bajki o Noblu - jego życiu, nagrodzie i dynamicie.







Czwartek - 3 sierpnia

W środę rano Zara uczestniczyła w warsztatach baletowych "Romeo i Julia", popołudnie natomiast spędziłyśmy oglądając balet "Romeo i Julia" w Royal Festival Hall. Na zajęciach i sztuce byliśmy z przyjaciółmi z edukacji domowej, w przerwie dzieci miały więc czas na zabawę.








Wieczorem były jeszcze mini warsztaty Lego.






Piątek - 4 sierpnia


Piątek spędziłyśmy w lesie Epping z przyjaciółmi z edukacji domowej. Do lasu z domu mamy godzinkę metrem, samochodem było by 25 minut. Kocham Londyn za jego różnorodność! Jedne z najlepszych na świecie teatry, muzea, sale koncertowe, ale gdy potrzebujesz wyciszenia i zieleni cudowne parki, ogrody i lasy tuż za rogiem. Nie są to takie lasy jak w Polsce - te kocham zdecydowanie najbardziej, ale też jest w nich pięknie.









4 komentarze:

  1. Taka edukacja domowa to super sprawa, sama się nad tym zastanawiam. Na razie jednak moja Ewa ma tylko 2,5 roku, więc mam czas do namysłu.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej domowej szkole dzieci chłoną wiedzę jak gąbka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle fantastycznych wrażeń <3 domowa edukacja, która jest dobrze zorganizowana to świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń

Dziekujemy za odwiedziny! Pozostaw po sobie slad, bedzie nam bardzo milo :) Odwiedzimy takze i Ciebie.