Translate

wtorek, 24 września 2013

Wyprawa na Ksiezyc - czyli wyspa Pag w Chorwacji.

Chcielibyście polecieć na ksiezyc? Nam się wczoraj udało! 
Nie wierzycie? No to przeczytajcie :)


Wczoraj pracowałam, ale w domu byłam juz o godzinie 14. Po krótkiej, rodzinnej naradzie doszliśmy do wniosku, ze jedziemy na wycieczkę. Na nasza decyzje wplynal tez fakt, ze to ostatnie 2 dni, kiedy dziadek jest z nami w Chorwacji. 

Pojawiło się pytanie, gdzie tu jechać?
Pózne juz popołudnie bylo, wiec cel wyprawy nie mógł byc zbyt odległy.
I tak padlo na Wyspę Pag.


Pag to niezwykła wyspa. Oddalona od Zadaru o zaledwie 50km. 
Przypomina mi powierzchnie Ksiezyca. Na Ksiezycu co prawda nie byłam (jeszcze), ale tak sobie to miejsce wlasnie wyobrażam. 

Olbrzymie, niczym nieograniczone przestrzenie. 
Skaly, skaly i jeszcze raz skaly. Bardzo malo roslinnosci, miejscami wręcz wcale.

"Pag – wyspa na Morzu Adriatyckim u wybrzeży Dalmacji (Chorwacja). Piąta co do wielkości wyspa Chorwacji (długość: 60 km, szerokość: 2 do 10 km, powierzchnia: 284,18 km²), mająca jednak najdłuższą linię brzegową (302,47 km). W środek wyspy wcina się długa i wąska zatoka Paški Zaljev. Ludność liczy ok. 8 tys. mieszkańców (2001). Najwyższy punkt, Sveti Vid, wznosi się 348 m n.p.m. Największe miasto na wyspie również nosi nazwę Pag." - tak o Pag napisano w Wikipedii.

Tym razem jechaliśmy samochodem.
 Widoki były przepiękne. Zresztą sami oceńcie.












Najlepsze, mialo jednak dopiero nastapic. 
Gdy dojechaliśmy do mostu, który laczy wyspę z ladowa czescia Chorwacji, ukazały nam się cudowne widoki!!!
Patrzyliśmy jak zaczarowani.













Widoki były piękne, ale bylo bardzo wietrznie!
Mozna bylo zejsc pod most, droga jednak byla dosyć stroma,
 a barierka miala juz daleko za soba lata swojej swietnosci.
Japonki na moich nogach, to kolejny powód zrezygnowania ze spaceru nad sama wodę.

Gdy nacieszyliśmy się juz krajobrazem widzianym z mostu, ruszylissmy dalej.
Do miasteczka Pag. To male i bardzo urokliwe miejsce. 
Jest w nim dobrze rozwinięta baza noclegowa, znajdują się ośrodki dla płetwonurków, można zwiedzać stare słowiańskie kościoły i pozostałości po kolonizacji wyspy przez Rzymian i Wenecjan. Na wyspę od strony południowej można się dostać mostem (przejazd bezpłatny), zbudowanym w 1968 (na którym to wlasnie robiliśmy sobie zdjęcia), a od strony północnej promem linii: Žigljen-Prizna.












Pag jest miastem slynacym z rekodziela - koronki paskie, 
a także ze słynnego sera owczego. Widzialysmy tutaj sery, 
które kosztowały duzo ponad 100zl za kilogram.
Nie jestem smakoszem serów, ale owczy ser z wyspy Pag + wwinogrona, to cos niesamowitego!!!
















 "Na wyspie dominuje klimat śródziemnomorski. Nie występuje na niej słodka woda. Powierzchnię wyspy tworzą rozległe pola białych kamieni, które przypominają pejzaż księżycowy, duża część wyspy jest jałowa i skalista. Do takiego ukształtowania terenu przyczyniły się bardzo często wiejące, silne i suche wiatry – bora. Na kamienistych polach występuje drobna roślinność, którą wypasa się owce (ok. 40 000 sztuk). Podstawową dietę owiec stanowią tymianek, rozmaryn i szałwia. Dzięki tej niezwykłej diecie ser z wyspy (Paški sir) ma niepowtarzalny smak i stał się lokalną specjalnością. W dolinie wokół zatoki rozciągają się łąki, gdzie uprawia się winogrona i oliwki. Z wód zatoki pozyskuje się sól morską." - Wikipedia.



Jeżeli chcecie wiec wybrać się na ksiezyc, 
a nie koniecznie macie w planach lot rakieta, 
wybierzcie się na wyspę Pag w Chorwacji!!!
Byliśmy, widzieliśmy i polecamy!

2 komentarze:

  1. cudnie naprawdę jak na Księzycu chociaż może trochę wiecej wody tutaj jest :)
    cena za sery powala z nóg ale chyba warto choć ociupinkę spróbować dla samego smaku :):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pag ma niepowtarzalny urok i atmosferę. W lipcu 2015 wybieram się tam po raz czwarty, co chyba samo mówi za siebie, a znam dosyć dobrze całą Chorwację od Puli do Dubrownika. Oprócz sera, który rzeczywiście nie ma równego na świecie, polecam suszoną szynkę (pażski prsut), która jest podobna do toskańskiej, czy hiszpańskiej ( z czarnych półdzikich świń ), ale nieco inna, chyba dzięki morskiej soli. Inną zupełnie pomijaną specjalnością są pyszne, choć drogie, suchary wypiekane przez siostry zakonne ( niedaleko rynku - głównego placu ). Owoce i trunki kupować tylko na targowisku u przekupek, nie w markecie.

    OdpowiedzUsuń

Dziekujemy za odwiedziny! Pozostaw po sobie slad, bedzie nam bardzo milo :) Odwiedzimy takze i Ciebie.

UA-44437388-1