Translate

poniedziałek, 13 lutego 2017

Edukacja domowa Worldschoolers - Tydzień 19 - podsumowanie

Na prawie cały luty przenieslismy nasza domowa szkole do Azji. W Londynie jeszcze zimno, a nam się zamarzylo słonce. Zaczelismy od 3 dni w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - w Abu Dhabi, a następnie przenieslismy się do gorących Indii, do słonecznego Hyderabadu, rodzinnego miasta mojego meza.


Sobota - 4 lutego

W sobotę pracowałam, a Zara z tata zajęci byli ostatnimi przedwyjazdowymi przygotowaniami.
Listonosz przyniosl Zarze niespodziankę.






Niedziela - 5 lutego

Wstaliśmy o 4 w nocy. O 5 rano przyjechała po nas taxi, zeby zabrać nas na lotnisko. Ponad 6-cio godzinny lot do Abu Dhabi minal nam bardzo szybko. Ogladalismy filmy, graliśmy w gry, ja trochę spalam. W czasie 3 dni poprzedzających nasz wyjazd przespałam w sumie 9 godzin, a pracowałam 30, do tego pakowanie, zakupy - ledwo zylam.









W Abu Dhabi wyladowalismy przed godzina 20-sta czasu lokalnego. Mieliśmy male problemy z bagażem, które popsuły nam humory, naszczescie udało się je szybko rozwiazac. 

Do hotelu dotarliśmy juz bardzo zmęczeni. Byłam zla na pracowników hotelu, w zasadzie to nawet planowałam odwolac rezerwacje, tylko zabrakło mi na to czasu. Kilkakrotnie wysylalam wiadomości z prośba o odbiór z lotniska i pytaniami o godziny serwowania posilkow. Nigdy nie dostałam na nie odpowiedzi. Gdy jednak w końcu dotarliśmy do hotelowej recepcji nie chciało mi się juz nawet dyskutować na ten temat. 

Powiedziałam (bardzo grzecznie) recepcjonistce, ze nigdy nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytania i jak na 3*** hotel uważam to za totalny brak profesjonalizmu. Pani potwierdziła, ze widzi 4 wiadomości. Na moje pytanie ile odpowiedzi widzi - nic nie powiedziała.

Niespodzianka czekała na nas gdy otworzyliśmy drzwi do naszego pokoju. Rezerwowałam 2-osobowy - rodzinny pokój de luxe, dostaliśmy 60- metrowe studio na 9-pietrze z sypialnia, salonem, kuchnia i łazienka.

Wybaczyłam brak odpowiedzi na moje wiadomości w zaledwie kilka sekund.









Po przepysznej kolacji całkowicie zapomniałam, ze byłam zla.











Poniedziałek - 6 lutego

Po śniadaniu ruszyliśmy na podbój Abu Dhabi.


Zaczelismy od wizyty w Meczecie Szejka Zayeda . Opowiem o tym dokładniej w najbliższym tygodniu.





Z meczetu pojechaliśmy do ZOO. Karmiliśmy wielblady, żyrafy, malpy, zebry. O tym tez dokładniej opowiem za kilka dni.





Ostatnim odwiedzonym przez nas miejscem byl Swiat Ferrari.





Wtorek - 7 lutego.

Samolot do Indii mieliśmy o 15:30. Rano poszliśmy wiec na spacer po najbliższej okolicy.






Na lotnisku zrobiliśmy male zakupy i znalezlismy krówki z Polski!!!





Na miejsce dotarliśmy juz poznym wieczorem.


Sroda - 8 lutego.

Wiekszosc dnia Zara spedzila na zabawach z kuzynostwem.

Przeczytalysmy tez kilka stron z "Ksiegi dżungli", Zara zrobila kilka zadan z matematyki na Themathsfactor.


Czwartek - 9 lutego.

Zara ponownie robila matematyke na Themathsfactor, przeczytalysmy kilka kolejnych stron z "Ksiegi dżungli".

Przeczytalam tez dzieciom 2 bajki.





Piatek - 10 lutego.


Zara przez wiekszosc dnia nie czula się najlepiej. Dopiero pod wieczor trochę się bawila. Ukladalysmy puzzle o stanach w Indiach. Poznawalysmy przy okazji ich stolice, jezyk urzedowy, symboliczne zwierze i atrakcje turystyczna kazdego stanu.




Przed spaniem przeczytalysmy kilka stron "Ksiegi dżungli", a Zara zrobila zadania z matematyki na komputerze.

Przed nami jeszcze 2 tygodnie w Indiach.

niedziela, 12 lutego 2017

Edukacja domowa Worldschoolers - Tydzień 18 - podsumowanie

Ostatni tydzień przed wakacjami tak jak i poprzedni, o którym pisałam Wam wczoraj byl dla nas bardzo aktywny. Zobaczcie co robilysmy.


Sobota - 28 stycznia

Uczyłyśmy się o zębach. Zaczęło się od zabawy PlayDoh w dentystę.





Było trochę dentystycznej matematyki - dodawanie i odejmowanie, liczenie dziesiątkami (w 3 językach), sudoku.

Przeczytałyśmy: 

- "Open wide... what's inside?" (Zara przeczytała samodzielnie)

- "What if you had animal teeth?!"




O wszystkim opowiemy po powrocie z wakacji.

Jak w każdą sobotę byłyśmy na basenie.

Niedziela - 29 stycznia

Namalowałyśmy marmurowego tygrysa, przeczytacie o tym TUTAJ.





Uczyłyśmy się o Marii Curie Skłodowskiej.




Poniedziałek - 30 stycznia

Poznawałyśmy komórkę zwierzęca. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.




Upieklysmy nawet komorke pizze.





Wtorek - 31 stycznia

Na śniadanie była kanapka - komórka roślinna.





Zrobiłyśmy modele komórek: Zara z Playdoh, a ja dla niej układanki z filcu.





Grałyśmy w grę "I can do that!" Super zabawa i bardzo dużo śmiechu! Napiszę o niej niebawem.

Zara robiła też zadania z matematyki na platformie Themathsfactor, a wieczorem jak w każdy wtorek miała lekcje jazdy konnej.

Środa - 1 lutego

Przez większą część dnia byłam zajęta przygotowaniami do wyjazdu, dlatego Zara sama musiała sobie zorganizować czas. Co robiła?

- Przez około 40 minut zadania matematyki na Themathsfactor.

- Bawiła się filcowymi komórkami.

- Wypełniła karty pracy - budowę komórki roślinnej i o rentgenie.


Po południu upiekłyśmy wspólnie ciasto - komórkę. W zasadzie to Zara sama je zrobiła ja ją tylko "nadzorowałam" i odpowiadałam na jej ewentualne pytania. Dostała przepis i działała.






Wieczorem przeczytałyśmy kawałek "Księgi dżungli".

Czwartek - 2 lutego

W czwartek miałam ostatni przed wyjazdem wolny dzień, w piatek i sobotę pracowałam. Zara ponownie wiec musiała sama zorganizować sobie dzień.

Zrobiła zadania z matematyki na platformie Themathsfactor i to z rewelacyjnym wynikiem!




Uczyła się o stosowaniu wielkich liter w programie Nessy.





W czasie ostatnich przedwyjazdowych zakupów czytała nowo kupione opowiadania o koniach.





Wieczorem jak w kazdy pierwszy czwartek miesiąca poszlysmy na warsztaty LEGO.





Piatek - 3 lutego.


W piatek oboje pracowaliśmy, a Zara bawiła się z przyjaciolmi.

Jutro opowiem Wam o ostatnim tygodniu, który jednocześnie byl naszym pierwszym tygodniem wakacji. 



sobota, 11 lutego 2017

Edukacja domowa Worldschoolers - Tydzień 17 - podsumowanie

Mam 3 tygodniowe zaleglosci w naszych cotygodniowych podsumowaniach tygodnia. Korzystając z kilku wolnych chwil postaram się je nadrobić w najbliższych dniach.

TYDZIEN 17

Sobota - 21 stycznia

Poznawałyśmy pingwiny - bryły, dopasowywanka, prace plastyczne i książki o tych ciekawych ptakach. Dokładnie opisałam wszystko TUTAJ.






Jak zwykle w sobotę - Zara miała lekcje pływania.




Wieczorem przeczytałam Zarze przedostatni rozdział "Harry Potter i kamień filozoficzny."


Niedziela - 22 stycznia

Bawiłyśmy się bryłami geometrycznymi.
Poznawałyśmy ich nazwy w 3 językach. Układałyśmy domino i rozwiązywałyśmy sudoku.





Przeczytałam Zarze 3 książki o bryłach, a ona w tym czasie bawiła się modelami.







Przeczytałyśmy "Ava's adventure abroud - Abu Dhabi" i cała rodzinką planowaliśmy co zobaczymy w tym mieście. Może będziemy je zwiedzać śladami Avy...?




Zrobilysmy pingwini deser.






Wieczorem przeczytałam Zarze ostatni rozdział Harrego Pottera.


Poniedziałek - 23 stycznia

Rano Zara zrobiła lekcje 21 w Tropicielach.
Bawiła się PlayDoh w lodziarnie.




Grałyśmy w domino.

Po południu poszłyśmy na "Naukowy plac zabaw" w Muzeum Nauki.




Uczestniczyłyśmy też w wykładzie o rakietach.

Z Since Museum poszłyśmy do Muzeum Historii Naturalnej, gdzie szukałyśmy informacji o wnętrzu Ziemi i komórkach. Przy okazji zobaczyłyśmy też kilka innych wystaw.





Więcej zdjęć ze skrzydła na temat Ziemi znajdziecie TUTAJ.

Jak wygląda skrzydło poświęcona ciału człowieka możecie zobaczyć TUTAJ.




W drodze do domu zatrzymałyśmy się jeszcze na krótki spacer na Canary Wharf, gdzie oglądałyśmy dekoracje świetlne.








Wtorek - 24 stycznia

Kończyłyśmy nasz mini projekt o warstwach Ziemi. Zara pokolorowała obrazki i zrobiła model Ziemi z PlayDoh.




Zrobiła zadania o bryłach w podręcznikach.

Na lunch przygotowałyśmy pizze przedstawiającą warstwy Ziemi.





Przeczytałyśmy "Oddech brontozaura", "Who's not in school?" i zaczęłyśmy czytać "Księgę dżungli".

Jak w każdy wtorek - Zara była na koniach.





Środa - 25 stycznia

W środę pracowałam, a Zara spędziła cały dzień na zabawie z przyjaciółmi.


Czwartek - 26 stycznia

Zabawy bryłami ciąg dalszy. Zara zrobiła bryły z plasteliny i wykałaczek, a także z klocków magnetycznych. Przy okazji miałyśmy wstęp do magnetyzmu, gdyż moja (prawie) siedmiolatka chciała się koniecznie dowiedzieć, dlaczego jedne końce się odpychają a inne przyciągają.



O naszej zabawie brylami pisałam dokładniej TUTAJ.

Popołudniu Zara bawiła się z przyjaciółmi - rodzice pracowali.


Piątek - 27 stycznia.

Dorośli ponownie w pracy, a Zara u przyjaciół.

Rano udało nam się zrobić trochę o komórce. Zara pokolorowała obrazek. Poznawałyśmy też przykładowe rodzaje komórek, ich funkcje i budowę.





Przed wyjściem z domu, Zara budowała też trochę z Lego.




UA-44437388-1