Translate

środa, 13 listopada 2013

Idealny dom na Swieta! - targi Earls Court w Londynie

Nie ma jeszcze polowy listopada, a juz wszędzie czuc i widać nadchodzące swieta Bożego Narodzenia. Choinki świeca się z każdej witryny sklepowej, a Mikołaje usmiechaja się do nas serdecznie. W Anglii szaleństwo swiateczne zaczyna się juz w październiku, na początku trochę niesmialo, ale po Halloween rusza juz pelna para. Kilka lat temu, gdy przyjechałam do Anglii broniłam się przed tym atakiem Swiat juz w listopadzie. Czekałam do grudnia. Juz się jednak nie bronie. Staram się miec wysprzątane i udekorowane mieszkanie juz na Mikołajki. Upominki tez kupuje z wyprzedzeniem. W grudniu staram się omijać sklepy szerokim lukiem. Ilosc ludzi w nich wyprowadza mnie z równowagi. Zakupy gdy nie mozna spokojnie przejsc, gdy cały czas trzeba uwazac, zeby ktos nie staranował Twojego dziecka to zadna przyjemnosc, to MĘCZARNIA!!!

Dzisiaj razem z Zara i ciocia Elena wybralysmy się na targi Ideal Home Show at Christmas
w Earls Court. Targi trwają od dzisiaj do niedzieli czyli od 13 do 17 listopada.
Serdecznie polecam!





Na targach mozna kupic wszystko, nie tylko ozdoby swiateczne, ale także ubrania, srodki czystości, sprzęty gospodarstwa domowego, ksiazki, zabawki, jedzenie, nawet altany ogrodowe! Czuc jednak swiateczna atmosferę, migające choinki, swiateczne piosenki w tle i unoszący się wszędzie zapach pomarańczy i cynamonu. Sztuczny śnieg wszędzie gdzie tylko spojrzysz! Zara co chwile sprawdzała, czy aby na pewno jest sztuczny.








Zeby obejsc i dokładnie zobaczyć wszystkie stoiska potrzeba całego dnia. Nam zajelo to kilka godzin, ale nie widzialysmy wszystkiego. Zara zaczynała byc juz zmęczona, a i ciocia Elenka dziwigajaca Wiktorie tez zaczynała odczuwać juz zmęczenie, a ze do przyjścia Viki na swiat zostało juz oficjalnie tylko 13 dni, wolalysmy nie przesadzać :)
















Lodowisko.


Czekolady.

 Milosnicy ciast i ciasteczek tez mieli specjalnie przygotowane dla nich stoisko z olbrzymia iloscia dekoracji i foremek.






Byl pokaz na żywo "Jak przyzadzic indyka" wyświetlany na dużym ekranie nad scena.










 Mi najbardziej podobało się stoisko z dekoracjami wykonanymi z suszonych owoców i kwiatów. Nie jestem w stanie opisać jaki cudowny zapach się tam unosił! Zobaczcie jak pięknie to wszystko wygladalo!










 A oto wspomniane altany ogrodowe.







 Lodowisko jeszcze nie bylo czynne i dzięki Bogu, bo o ile na nartach mama śmiga, to lyzwy wzbudzają w niej jakieś takie mieszane uczucia.








 Bylo tez stanowisko Marocco, ale tam zakupów nie robilysmy. Zrobimy w Marrakeszu...





 Mala przerwa na podladowanie akumulatorów.




 Przed wyjsciem kolejna próba przywitania się z Mikolajem.Pierwsza (po przyjsciu na targi) nie udala się. Zara nie chciala podejsc do Mikolaja. Podchodzimy do san... i to by bylo na tyle :/

"Mamo ty idz do niego! Usciskaj go i powiedz mu koniecznie,
 zeby mi przyniósl gabinet dr Goski!" 




Mama dziecko namawiala, namawiala, w koncu sama poszla :)
A co tam! Tez w koncu prezenty chce dostac! Gdy ja sciskalam się ze Swietym, Elf pilnowal, aby maz niczego nie zauwazyl! Nie bylo go co prawda z nami, ale kto Go tam wie!





 Ciocia Elenka tez Mikolaja usciskala.




 Elf zobaczywszy ciocie Elenke zastanawial się natomiast, czy to aby nie kolejne dziecko  
sw. Mikolaja jest w drodze :P



 Gdy tylko mama wrócila od Zara zadawala sto razy pytanie

"Mamo ale powiedzialas mu? Powiedzialas mamo???"

Powiedzialam i Mikolaj obiecal gabinet dr Goski dostarczyc na wskazany adres :) Ale cicho-sza, to tak tylko miedzy nami!

W drodze do domu, nawet w metrze dopisywaly nam humory.




Do domu wrócilysmy z torbami pelnymi próbek, upominków i prezentów, bo w takie mama tez juz się zaopatrzyla. 


Tottenham Court Road o zachodzie slonca, swiatecznie przystrojony.


Bylo naprawde bardzo sympatycznie!
Serdecznie polecam!

3 komentarze:

  1. wszędzie powinny być urządzane takie targi świąteczne ale takie jak u Was z prawdziwego zdarzenia nie to co u nas parę straganów i zero atmosfery :) u Was to święta nawet z fotek tryskają ojjjjj jak ja uwielbiam właśnie takie świąteczne wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis - poczułam już magię świąt, a tego potrzebowałam. Ale cuda na tych zdjęciach, najbardziej podobały mi się serduszka z wikliny na jednym ze zdjęć i te dekoracje z pomarańczy. Szkoda, że u nas jeszcze świąt nie widać.

    OdpowiedzUsuń

Dziekujemy za odwiedziny! Pozostaw po sobie slad, bedzie nam bardzo milo :) Odwiedzimy takze i Ciebie.

UA-44437388-1