Translate

czwartek, 21 września 2017

Monet i jego tajemniczy ogród. - "Bliżej sztuki" - 7-latka i malarstwo.

Jako dziecko nie interesowałam się malarstwem. Nie pamiętam też abyśmy na lekcjach plastyki poznawali słynnych artystów. Tak więc albo tego nie robiliśmy, albo te lekcje były tak nudne, że nic z nich nie zapadło mi w pamięć. Do galerii zaczęłam chodzić tak naprawdę dopiero jako dorosła osoba i to chyba właściwie dopiero z Zarą. Wtedy jeszcze smacznie śpiącą w wózku. Ze sztuką i to wszelkiego rodzaju staram się córkę zapoznawać od dawna. Muzea, galerie, teatry, a nawet opera nie są jej obce. Mamy to ogromne szczęście, że tu gdzie mieszkamy, w Londynie - miejsca te są przyjazne dzieciom i bardzo często organizują zajęcia specjalnie przygotowane dla nich. 

Poznawałyśmy już twórczość Vincenta Van Gogha, przeczytacie o tym TUTAJ i TUTAJ, Henriego Rousseau KLIK, czy Hokusai.

Gdy Marcjanna z bloga "Gagatki trzy poznają świat" ogłosiła rozpoczęcie projektu "Bliżej sztuki", wiedziałam że nie może nas w nim zabraknąć.




Pod koniec sierpnia zaczęłyśmy czytać "Tajemniczy ogród" i w ramach jego omawiania przeszłyśmy także do ogrodów Moneta. O zabawie z "Tajemniczym ogrodem" opowiem w przyszłym tygodniu. Trudno przecież o bardziej tajemnicze ogrody w malarstwie niż te, które stworzył ten francuski artysta nazywany często ojcem impresjonizmu. Czy wiecie, że pasją Moneta było nie tylko malarstwo, ale właśnie też ogrodnictwo?

Wiele osób uważa, że jednym z najpiękniejszych ogrodów na świecie jest ogród w Giverny - ogród Moneta! Artysta przybył do tego oddalonego od Paryża o około godzinę drogi miasteczka wiosną 1883 roku. Zachwycił go widok kwitnących jabłoni, które zobaczył z okien pociągu. W Giverny znalazł hektarowe gospodarstwo, pełne kwitnących owocowych drzew, które czekało właśnie na dzierżawę. Artysta wynajął je i przeniósł się na wieś z cała rodziną. (Jego rodzinna historia jest także bardzo ciekawa zachęcam do jej poznania!) Monet zakochał się w tym miejscu, jego prace zaczęły się w końcu lepiej sprzedawać. Po kilku latach malarz kupił posiadłość, a także kawałek łąki za torami kolejowymi, które połączył podziemnym tunelem. Po jego drugiej stronie założył ogród japoński ze stawem pełnym lilii wodnych i słynnym mostem, które wielokrotnie później malował, starając się uchwycić ten sam widok w różnym świetle.





Prowadził bardzo ustabilizowane życie, wszystko zawsze musiało być tak jak on chciał. Był wymagający względem siebie i całej swojej rodziny. Wstawał często nawet o 4 rano, jego dzień dzielił się na malarstwo i prace w ukochanym ogrodzie. 

Po jego śmierci w 1926 roku różowy dom w Giverny odziedziczył jego syn, który następnie przekazał posiadłość w spadku francuskiej akademii Sztuk Pięknych. Z czasem niestety wszystko popadło w ruinę, staw zarósł... Na szczęście w 1980 roku wszystko zostało odbudowane i obecnie wygląda jak za dawnych lat, jak za czasów gdy sam mistrz pielił grządki (lub w późniejszych latach robili to jego ogrodnicy) i malował swoje dzieła. 

Ogród znajduje się w Giverny koło Vernon, 75 km od Paryża. Jego bramy są otwarte dla zwiedzających od 24 marca do 1 listopada (tak było/jest w 2017 roku), w godzinach od 9:30 do 6:00.

Ceny biletów to 7,20 euro dzieci powyżej 7 roku życia i młodzież, 10,20 euro - dorośli.

Szczegółowe informacje na temat tego bajkowego miejsca znajdziecie TUTAJ.

Obiecałam Zarze, że pojedziemy tam wiosną. 


Życie i twórczość Moneta bardzo zainteresowały moją 7-latkę.

Zobaczcie w jaki sposób go poznawałyśmy.




Czytamy.



Zaczęłyśmy od przeczytania bajek ilustrowanych na podstawie twórczości artysty.

Przeczytałyśmy "Katie and the Waterlili Pond" Jamesa Mayhew. Uwielbiamy całą serię i już nie raz o niej wspominałam. Jest to historia dziewczynki, która razem z babcią wybiera się do galerii. Zmęczona babci usypia na ławce i wtedy zaczynają się przygody Katie, która wchodzi do obrazów.










Kolejna książka to "The Magical Garden of Claude Monet" napisana i zilustrowana przez Laurence Anholt. Napisał on ponad 200 książek dla dzieci, które zostały przetłumaczone na 30 języków. Uwielbiamy jego książki i także mamy kilka. Tym razem jest to historia małej Julie, która razem ze swoją mamą i psem Louey jedzie odwiedzić Moneta w Giverny. Dziewczynka istniała naprawdę, była nią Julie Manet, córka znanej impresjonistki Berthe Morisot. Morisot, a także wujek Julie - Edouard Manet byli dobrymi znajomymi Moneta i często go odwiedzali. Nawet opisany w bajce pies Louey jest postacią autentyczną. Julie otrzymała go w prezencie od innego słynnego impresjonisty - Renoir, który ofiarował jej także w prezencie kredki - które wówczas były czymś niezwykłym. O tym wszystkim dowiadujemy się z książki. 










"Where is the frog?" Geraldine Elschner i Stephane Girel to kolejna przeczytana przez nas książka inspirowana pracami Claude Monet. Jest to historia żabki, którą wcale nie tak łatwo znaleźć.












"Linnea in Monet's Garden" autorstwa Christiny Bjork, ilustrowana przez Lena Anderson, to przepiękna książka dostępna także w języku polskim wydana przez "Zakamarki". Książka ta została przetłumaczona na 20 języków.

Linnea pojechała na wycieczkę do Paryża i Giverny, widziała obrazy malarza na własne oczy, spacerowała po jego ogrodzie i stała na słynnym mostku. Książka w rewelacyjny sposób tłumaczy czytelnikowi co to jest impresjonizm, a także opowiada o życiu i twórczości Moneta. Znajdziemy w niej ilustracje - reprodukcje obrazów, a także zdjęcia z rodzinnych albumów malarza. Historia jest opowiedziana słowami dziecka i z jego perspektywy. Szczerze polecamy!!!












Po czytaniu bajek przeszłyśmy do mini biografii malarza. Przyznam, że gdy książka do nas dotarła początkowo myślałam, że Zara jest jeszcze na nią za mała. Postanowiłam, że spróbuję ją przeczytać córce, być może rezygnując z części tekstów. Jak bardzo się myliłam. Zara przeczytała "Who Was Claude Monet" Ann Waldron samodzielnie i bardzo jej się ta książka spodobała. Poprosiła o kolejne z tej serii.










Planując naukę o Monecie planowałam także, że jednocześnie zajmiemy się impresjonizmem. Kolejne 3 książki czekają na przeczytanie, ale nie zdążyłyśmy wszystkiego zrobić na wrześniowe warsztaty, tak więc o impresjonizmie będzie innym razem. 






Przygotowując pomoce do zabawy z Monetem, kupiłam też kolorowankę z jego pracami. Nie miałyśmy jednak jeszcze czasu się nią zająć.








Oglądamy.



Obejrzałyśmy kilka filmów o artyście.






Wybrałyśmy się na wirtualną wycieczkę do ogrodu Moneta.





Wizyta w Galerii.


Gdy już Zara zaczęła rozpoznawać wiele obrazów wybrałyśmy się na wycieczkę do Galerii. Mamy to szczęście, że w londyńskiej Galerii można na własne oczy zobaczyć aż 15 dzieł artysty.






"The Thames below Westminister", około 1871



"Lavacourt under Snow", około 1878-81

"Snow Scene at Argenteuil", 1875

"The Gare St-Lazare", 1877

"Bathers at La Grenouillere", 1869


Góra - "La Pointe de la Heve, Sainte-Adresse, 1864
Dół - "The Beach at Trouville", 1870

"The Petit Bras of the Seine at Argenteuil", 1872

"Flood Waters", 1896

"Poplars on the Epte", 1891

"The Seine at Port-Villez", 1894

"Irises", około 1914-1917

"Water-Lilies, Setting Sun", około 1907

"The Water- Lily Pond", 1899



"The Museum at Le Havre", 1873


Szukając obrazów Moneta, Zara całkiem przypadkiem znalazła obraz "Girl on a Divan" (około 1885) - Berthe Morisot. Moja siedmiolatka doskonale pamiętała, że Berthe była mamą Julie z książki "The Magical Garden of Claude Monet" Laurence Anholta, którą czytałyśmy kilka dni wcześniej.




Tworzymy.


Zainspirowane wycieczką i przy pomocy wskazówek z książki "Monet and the Impressionists for Kids" Carola Sabbeth, stworzyłyśmy nasze własne dzieło sztuki inspirowane pracami artysty.
W książce znajduje się 21 pomysłów na prace inspirowane dziełami impresjonistów. Będziemy tworzyć kolejne.


Potrzebne nam były:


 - 2 kartki kolorowego bloku technicznego w 2 odcieniach niebieskiego,
- nożyczki,
- klej,
- kreda,
- moneta,
- woda w spryskiwaczu (ponieważ nasz jak na złość gdzieś zniknął, użyłyśmy kubka z wodą)






Zara złożyła ciemną kartkę na połowę i odcięła jedną część. Następnie przykleiła ją na dole jasnej kartki.





Na górnej - jasnej części, narysowała przy pomocy kredy prosty obrazek - widoczek nad stawem.







Gdy rysunek był już gotowy należało spryskać całą kartkę delikatnie wodą. Spryskiwacz na 100% byłby lepszy, ale musiałyśmy sobie jakość radzić.






Gdy kartka była mokra, córka złożyła ją na połowę, mocno przycisnęła i po całości "rysowała" monetą, aby wszystko się dokładnie odcisnęło.





Następnie rozłożyła obrazek. Byłyśmy pewne, że nie udało się...





Jednak gdy obrazek wyschnął na jeziorze pojawiło się odbicie naszego krajobrazu. Wówczas kredą Zara dorysowała ukośne linie, mające sprawiać wrażenie, delikatnych fal, "zmarszczek" na jeziorze. Obrazek przedstawia odbicie krajobrazu w jeziorze w ładny dzień, gdy woda jest spokojna


Zara - "Zobacz tato, jestem impresjonistką!" - przywitało dziecię ojca wracającego z pracy.






Zara wybrała i podpisała swój ulubiony obraz, który wcześniej dla niej wydrukowałam.






Moim ulubionym obrazem są łodzie na kąpielisku La Grenouillere. Gdy na niego patrzę od razu czuję wakacyjny nastrój, przypominają mi się rodzinne wakacje na Mazurach, gdy byłam dzieckiem.



Bierzemy udział w projekcie "Bliżej sztuki".






17 komentarzy:

  1. Też wiedziałam, że Was nie może zabraknąć! Warsztat cudowny :* U nas też w którymś momencie pojawi się Monet, mam ściągę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki kochana! To musicie przyleciec zobaczyc go w oryginale!

      Usuń
  2. Jaki fantastyczny wpis! A Londyn to prawdziwa mekka - V&A to moje wielkie marzenie. Dzięki za pokazanie tych wszystkich książeczek dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Fantastyczny warsztat, na pewno będziemy tu wracać i korzystać z podpowiedzi do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujący temat i świetny i obszerny wpis super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! Świetna ściąga dla tych, którzy chcieliby zarazić dzieci miłością do sztuki. Czyli na przykład dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne zdjecia i świetna relacja. Bardzo fajne książki ze ślicznym ilustracjami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na wpis. Cudne ksiażki pokazałaś. Pięknie zachęcasz młodą do poznawania sztuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ksiazki o sztuce dla dzieci jakie sa teraz dostepne na rynku. Za moich czasow takich nie bylo.

      Usuń

Dziekujemy za odwiedziny! Pozostaw po sobie slad, bedzie nam bardzo milo :) Odwiedzimy takze i Ciebie.

UA-44437388-1